16 July 2015

PHOTO REPORT TÜRKIYE 2015

Tegoroczne wakacje spędzałam w Turcji, w miejscowości Turkler, jakieś 15-20km od Alanyi. Zatrzymałam się w hotelu Lonicera World Hotel i jest naprawdę godny polecenia! Od mojego wyjazdu minął już niemalże miesiąc, a mi dopiero dzisiaj udało się zrobić fotorelację. Kocham takie podróże, uwielbiam o nich opowiadać i przedstawiać. Turcja to kraj jeszcze arabski, egzotyczny, ale zaczyna być coraz bardziej europejski. W tym państwie każdy rządzi się swoimi prawami, kierowcy na ulicy mają również swoje własne prawa i zdarza się, że nawet czerwone światło jest ignorowane. Ludzie na ogół są bardzo mili i nie są aż tak bardzo zaczepliwi. Niedaleko od mojego hotelu znajdował się meczet, a my trafiliśmy akurat na początek ramadanu, ale nawoływanie muezina do modlitwy po 5 razy dziennie wcale nie było irytujące i nie przeszkadzało nam wcale. Oczywiście nie byłabym także sobą gdybym samego meczetu nie zwiedziła, ponieważ
Tunezja była krajem gdzie turysta nie mógł odwiedzić świątyni, to tutaj jechałam z założeniem, że zobaczę jak to wszystko wygląda. Oczywiście bez hijabu (chusta zakrywająca włosy) wstępu nie ma, o tyle wyglądałam niemalże jak muzułmanka. Wrażenie odniosłam niezwykle pozytywne, pomimo tego że na chwilę sobie poklęczałam i porozglądałam wokoło. Musiałam także odwiedzić samą Alanyę i tam udaliśmy się busikiem tzw. dolmuş, który kursował niemalże co parę minut! Ciekawostką jest tutaj, że w Turcji 5 minut oznacza 20 minut :) Droga dwupasmowa, a kierowca pędził jak szalony, wciskając klakson gdy widział jakiegoś przechodnia. Miało to oznaczać zapytanie czy może nie chce wsiąść, a kiedy ktoś nie zdążył problemem nie było wciśnięcie wstecznego i odjechanie tak paru metrów.
Ramadan nie jest dość fortunnym okresem na czas wakacji, ponieważ większość sklepików jest "zamknięta", a ludzie mogą być niemili i opryskliwi. Akurat nie spotkałam się z czymś podobnym. Myślę, że jeśli Was to zaciekawi przygotuję parę notek tematycznych, ponieważ wątków jest mnóstwo, a każdy będzie idealny na kolejny post.





















Turecka wersja biedronki, a co ciekawego tubylcy nauczyli się nowego powiedzenia "Taniej niż w biedronce" ;)



Trochę tureckich przysmaków.


 




Tutaj akurat wieczór turecki. Muzyka przy kolacji, przygotowywane specjalne potrawy, kawa po turecku, biało-czerwone balony, flaga oraz stroje. Przygotowania trwały cały dzień.








Jeśli ktoś zastanawia się czy jechać do Turcji. Jechać!
Możecie zadawać pytania, ponieważ nie jestem w stanie opowiedzieć tutaj wszystkiego :)
Instagram: @martinagrajcke
Snapchat: mar.tiini

15 comments:

  1. Świetne zdjęcia! :)

    http://izabielaa.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Super zdjęcia ;)

    Zapraszam
    unnormall.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Zazdroszczę ♥ bardzo chciałabym pojechać do Turcji, a ten post i zdjęcia jeszcze bardziej mniej do tego zachęcają

    adgam.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Pretty pictures. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    ReplyDelete
  5. zazdroszczę takich wakacji,ja w tym roku niestety nigdzie się nie wybiorę :(


    www.Anita-Turowska.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. ojeju, jakie to cudowne miejsce! <3
    sliczne zdjęcia <3 zazdroszczę takich wakacji :)

    ReplyDelete
  7. Lubię fotorelacje z podróży, ładnie tam ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. Turcja! pięknie! Jadłaś Tureckiego Falafla?

    ReplyDelete
  9. jeju jak cudownie <3
    eunikovakinga.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Przepiękne zdjęcia :) Byłam jako dziecko w miejscowości Antalya i chętnie poleciałabym tam znowu :)

    MonyikaFashion >klik<

    ReplyDelete

DZIĘKUJEMY | THANK YOU | DANKE | MERCI | спасибо